Franciszkowe Łaźnie



....::MENU::....
Czechy
Kutná Hora
Franciszkowe Łaźnie
Olomuniec
Praga
czechy
Niewielkie uzdrowisko Franciszkowe Łaźnie (Czechy) wyróżnia się małym, zwartym centrum oraz jednolitą żółtą zabudową. O wiele łatwiej dotrzeć tu z Niemiec niż z Czech, jako że miasto i jego najbliższe okolice z trzech stron otoczone są terytorium niemieckim. Zmęczony licznymi imprezami i romansami Goethe określił to najmniejsze i najspokojniejsze z wielkiej trójki czeskich uzdrowisk jako raj na ziemi. Polaków zapewne bardziej zainteresuje fakt, że w celach leczniczych przebywała tutaj kiedyś żona Jana Matejki, Teodora. W tym czasie mistrz pędzla zaprosił do swej pracowni w Krakowie jej ponętną siostrzenicę i namalował ją jako Kasztelankę. Nie był to żaden akt, tym niemniej po powrocie Teodora urządziła mężowi karczemną awanturę, niszcząc jeden z wcześniejszych obrazów artysty. Uzdrowisku patronuje cesarz Franciszek I. Pierwsze próby wykorzystania miejscowych wód są jednak znacznie starsze, sięgają XII w. Wody pijał brat króla Przemysła Ottokara II. W XVI w. prawdziwą reklamę leczniczej wodzie zrobił znany uczony Paracelsus. Uzyskane wówczas dochody pozwoliły zmodernizować chebskie fortyfikacje.


czech
Budowa uzdrowiska Czech z prawdziwego zdarzenia zaczęła się po 1793 r. z inicjatywy dra B. Adlera. Do dziś w architekturze dominuje modny w tym czasie klasycyzm. Otwarcie nastąpiło rok później. Prócz Goethego i żony Matejki Franciszkowe Łaźnie gościły takie znakomitości, jak Beethoven i Božena Němcová - najwybitniejsza czeska pisarka. Przystanek autobusowy usytuowany jest blisko centrum, przy głównej szosie (Americká ul.), a dworzec kolejowy - jakieś 500 m na północny wschód (dojście ul. Ruską, Kollárovą i Nádražní). Szachownicę uliczek z trzech stron otaczają tereny zielone, tzw. sady.

Kolorystyka fasad przy głównej promenadzie spacerowej, Národní třída, nieodparcie kojarzy się z dworcami kolejowymi byłej Galicji - to żółć cesarska (kaisergelb), wszechobecna na ziemiach całej mateczki Austrii, nie tylko pod rządami ojczulka Franciszka. najładniejszy i największy budynek przy Národniej třídzie - sanatorium Kijev - przyciąga wzrok czterema kolumnami i „metaloplastycznym” balkonem. W pobliżu źródła pyszni się obowiązkowa uzdrowiskowa kolumnada, strzeżona przez dwie kobiety-lwice z koszami owoców na głowach. Odlana z brązu figurka nagiego chłopca trzymającego rybę - jak na miejsce uzdrowiskowe przystało - ma właściwości lecznicze: podobno dotknięcie jego penisa leczy bezpłodność. W centrum kuracjusze z dwóch stron świata mają do wyboru dwie świątynie: kościół Krzyża Świętego wieńczy od północy ul. Jiráskovą, równoległą do Národniej tridy. Zbudowany w 1820 r. w stylu klasycystycznym, do dziś zachował pogodne, niebieskawo-marmurowe wnętrze.

Tekst pochodzi z serwisu: www.przewodnik.onet.pl