Kutná Hora, w 1996 r. wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, jest najciekawszym i najcenniejszym miastem w okolicach Pragi. Dzisiejsza stosunkowo niewielka miejscowość to zaledwie cień średniowiecznego miasta, przez ponad 200 lat drugiego co do wielkości w Czechach, a w XIV w. liczącego tylu mieszkańców, ile ówczesny Londyn.
O wspaniałej przeszłości przypominają liczne zabytki - na starówce i na przedmieściu Sedlec. Pod pewnym względem Kutná Hora przypomina Ołomuniec: nie zachowała się w całości urokliwa staromiejska zabudowa, ale przetrwały pojedyncze obiekty, które podczas zwiedzania wyszukuje się jak rodzynki w cieście.
Kutná Hora wzbogaciła się na srebrze. Po odkryciu złóż cennego kruszcu Wacław II sprowadził z Florencji specjalistów, którzy pomogli mu założyć królewską mennicę, dzięki czemu dość szybko stał się jednym z bogatszych europejskich władców. Pewna broszura określa to eufemistycznie: "zyski płynące z kopalń dodawały blasku koronie królewskiej".
Najstarsza świątynia w mieście (z 1330 r.), gotycki kostel sv. Jakuba (kościół św. Jakuba), wznosi się nieco na południe od Palackého náměstí. Jej niesymetrycznie stojąca wysoka wieża odchyla się nieco od pionu, świadcząc o górniczej przeszłości miasta.
Brak bliźniaczej wieży oraz barokowa kopuła psują trochę monumentalny charakter budowli. Kiedyś planowano wzniesienie drugiej wieży, ale zrezygnowano z tego pomysłu w czasie wojen husyckich.
"Grzbiet brontozaura", "obóz tureckiego sułtana", "szczyty Andów patagońskich" to tylko niektóre skojarzenia, jakie przychodzą do głowy turystom, gdy po raz pierwszy ich oczom ukazuje się jeden z najsłynniejszych kościołów w Czechach.Przepiękny, przykryty trzema niezwykłymi kopułami kościół bez wątpienia zalicza się najwspanialszych przykładów gotyckiej architektury w Europie. Powierzchnia zabudowy równa się małemu boisku piłkarskiemu (70 x 40 m). Z zewnątrz uwagę przykuwają liczne przypory, sterczyny, figurki i rzygacze - bardzo charakterystyczne dla najbogatszej wersji gotyku.
Szerokie wnętrze dzieli się na aż pięć naw, przez co kościół wydaje się nieco za krótki. Niebywale wysoką (30 m) nawę główną wieńczy przepiękne późnogotyckie sklepienie o ornamentach, jakich próżno szukać gdzie indziej. Olśniewająco prezentuje się również ołtarz główny neogotycki tryptyk z lat 18841905. Wizerunek patronki kościoła i górników, św. Barbary, znajduje się w jego prawym skrzydle (postać z księgą i wieżą w tle). Na tyłach zachowały się XV-wieczne malowidła, a umieszczona mniej więcej pośrodku kościoła rzeźba górnika w białym stroju przypomina, kto fundował całe założenie.
Tekst pochodzi z serwisu: www.przewodnik.onet.pl
|